Nam – ludziom – wspomniane rogi niestraszne, ponieważ potrafimy sromotę przeczekać z nadzieją, że jakoś to będzie… Sprawa nie wygląda tak prosto z fauną tj. ze wszelkimi stworzeniami zamieszkałymi teren III RP. Często dla ratowania ww. starczało funduszy tylko dla jednostek.
Otóż, mam folder: Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, w którym czytamy: „Niezbędne były akcje reintrodukcji, czyli ponownego wsiedlania do środowiska naturalnego sokołów pochodzących z hodowli”.
Dzięki ww. akcjom ten wspaniały, dzielny ptak przetrwał. We wspomnianych działaniach bierze udział także „Orlen”. Wyjeżdżam na kilka dni dość daleko, ponieważ doszły mnie słuchy, że zalatuje tam sokół wędrowny. Jeśli go spotkam – napiszę.
Czytaj dalej „Klimat pokazuje rogi”