#5 Chodź na zakupy ze swoją torbą

Nawyk chodzenia na zakupy z własną torbą jest już na tyle rozpowszechniony, że dla nikogo z Was (mam nadzieję) taka zachęta nie jest żadną nowością. Dlatego tym razem będzie krótko. Skupię się na trzech najważniejszych, w mojej ocenie, kwestiach:

  • Dlaczego warto zrezygnować z plastikowych reklamówek?
  • Kiedy możemy wybaczyć sobie użycie plastikowej reklamówki? (ortodoksyjnych ekologów ostrzegam – możecie tę część pominąć 🙂 )
  • Własna torba na zakupy albo… ?

Czytaj dalej „#5 Chodź na zakupy ze swoją torbą”

Nasz sposób na planowanie posiłków i zakupy spożywcze

We wpisie dotyczącym kupowania mniejszej ilości jedzenia wspomniałam o naszym sposobie  na planowanie posiłków i robienie zakupów. Testowaliśmy z Bartkiem tę metodę przez wiele miesięcy i metodą prób i błędów doszliśmy do bardzo prostej, cotygodniowej rutyny. Poniżej opisuję dokładniej, na czym ten sposób polega i dlaczego tak przypadł nam do gustu.

Czytaj dalej „Nasz sposób na planowanie posiłków i zakupy spożywcze”

#2 Nie marnuj żywności i kupuj mniej jedzenia

To jest drugi wpis dotyczący ograniczenia konsumpcji. Pierwszy, o ubraniach, znajdziecie tutaj. Dzisiaj bierzemy na tapetę żywność i sposoby na to, aby kupować mniej jedzenia i tym samym nie marnować żywności.

Zacznijmy od statystyk. Dane są porażające – w Polsce wyrzuca się rocznie średnio 235 kg jedzenia na jednego mieszkańca. Żeby uświadomić sobie, ile to jest – przyjmijmy, że przeciętny dorosły człowiek zjada dziennie 3 kg pożywienia. Według prostej kalkulacji wyrzucane jedzenie starczyłoby nam na wyżywienie go przez 78 dni. Wniosek jest więc taki, że każdy z nas mógłby jeść za darmo przez 2,5 miesiąca w roku, gdyby żywność nie była marnowana.

Według badań przeprowadzonych przez organizację EU Fusion dla Komisji Europejskiej w 2018 roku, aż 53% marnowanego jedzenia wyrzucane jest przez gospodarstwa domowe. To oznacza, że zmieniając nasze przyzwyczajenia możemy zrobić naprawdę wiele dobrego. Piszę o tym dlatego, że często spotykam się z argumentami typu „ja sam nie mogę nic zrobić”, „to korporacje są odpowiedzialne za degradację środowiska”, „moje nawyki to igła w stogu siana”. A tutaj jest odwrotnie – to my w naszych domach i w naszym codziennym życiu generujemy większość marnotrawstwa żywności. Po prostu kupujemy za dużo. Dla zainteresowanych tematem statystyk – tutaj znajdziecie bardzo ładnie podany raport Federacji Polskich Banków Żywności na temat marnowania jedzenia.

A teraz do sedna – co ty możesz zmienić, żeby marnować (i tym samym kupować) mniej żywności – wersja dla tych, co nie grzeszą nadmiarem wolnego czasu:

Czytaj dalej „#2 Nie marnuj żywności i kupuj mniej jedzenia”

Olej palmowy tam, gdzie się go nie spodziewasz

Dietetycy i ekolodzy już od dawna alarmują, że spożycie oleju palmowego nie jest dobre ani dla nas, ani dla planety. Zanim przejdę do meritum, krótkie podsumowanie tego, co wiemy na temat oleju palmowego:

  • Surowy olej palmowy wykazuje pozytywny wpływ na zdrowie (dla dociekliwych przykładowe badania tutaj).
  • Zazwyczaj w przemyśle spożywczym stosuje się jednak utwardzony olej palmowy.
  • Proces utwardzania (uwodorniania) oleju palmowego powoduje zmianę jego konsystencji na stałą, a przy okazji powstają szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans.
  • Tłuszcze trans zwiększają poziom złego cholesterolu, a obniżają poziom dobrego cholesterolu we krwi, przez co powodują miażdżycę, zwiększają ryzyko chorób naczyniowo-wieńcowych i sprzyjają tyciu.
  • Utwardzony olej palmowy znajduje się w wielu produktach spożywczych, które dobrze znamy: chipsy, batony, ciastka, margaryna (kto pamięta z dzieciństwa słynną margarynę Palma, którą mama dodawała do każdego ciasta?)

Mówiąc krótko, każda świadoma żywieniowo osoba wie, że oleju palmowego trzeba unikać i kropka.

Czytaj dalej „Olej palmowy tam, gdzie się go nie spodziewasz”

#1 Chciej mniej, kupuj mniej – ubrania

Ten wpis rozpoczyna serię #100 nawyków ku bardziej ekologicznemu życiu.

Nie masz czasu czytać? Pobierz ten wpis w formie infografiki.

***

Pierwsza i najważniejsza zmiana, którą możesz wprowadzić w swoim życiu to po prostu kupować mniej. Prawda jest taka, że jeśli ludzie nie przestaną tak dużo konsumować (= produkować), to żadna segregacja odpadów, masowe sprzątanie oceanów (wbrew pozorom, te śmieci po wyciągnięciu z wody wcale się nie dematerializują), ani samochody hybrydowe nie uratują naszej planety.

Dlaczego to takie ważne? System gospodarczy, w jakim żyjemy – kapitalizm – aby trwać wymaga ciągłego rozwoju, a ten z kolei wymaga ciągle rosnącej konsumpcji. Nie trzeba być Einsteinem, aby nawet na przestrzeni własnego życia zauważyć, że coraz więcej rzeczy potrzebujemy do codziennego funkcjonowania. Rosnąca konsumpcja wiąże się nie tylko z coraz większą ilością wyprodukowanych przedmiotów (które wcześniej lub później staną się odpadami). Do wyprodukowania każdej rzeczy potrzebne są surowce, w tym energia. A skąd się bierze energia w naszym pięknym kraju? Brawo, z węgla! Za węglem idzie oczywiście smog, który w niektórych miastach osiąga już taki poziom, że wszyscy mieszkańcy powinni dostawać emerytury górnicze.

Zasadę ograniczenia zakupów można stosować na wielu polach i jest to temat rzeka. Dlatego zacznę od ubrań, następne będzie jedzenie, a potem inne przedmioty. Zatem zaczynamy – jakie proste kroki możesz uczynić, aby kupować mniej ubrań:

Czytaj dalej „#1 Chciej mniej, kupuj mniej – ubrania”