Każdego dnia Polacy kupują kilkadziesiąt tysięcy przedmiotów na azjatyckich platformach sprzedażowych takich jak: AliExpress, Alibaba, Gearbest czy Banggood. Według Wyborczej Poczta Polska w 2018 r. dostarczyła do polskich domów ok. 14 mln listów z Chin. Z raportu Gemiusa wynika, że z różnych zagranicznych serwisów korzysta w Polsce 23% internautów.
Do takich zakupów zachęcają niskie ceny, darmowa przesyłka i bardzo szeroka oferta produktów. Trzeba tylko trochę dłużej poczekać na dostawę (choć nie zawsze, bo niektóre towary można już zamawiać z magazynu zlokalizowanego w Europie).
Ja chcę pokazać drugą stronę medalu – że kupowanie na AliExpress i innych azjatyckich serwisach ma również swoje ciemne strony. Przy dokonywaniu zakupów warto zatem traktować je jako ostateczność, a nie miejsce, gdzie kierujemy swoje pierwsze wirtualne kroki.
Dlaczego zatem nie warto kupować w serwisach aukcyjnych z drugiego końca świata?
Wątpliwa jakość
Bardzo często sprzedawane na takich portalach produkty to podróbki. To oznacza, że nie masz żadnej gwarancji jakości i trwałości kupowanego przedmiotu.
Teoretycznie, możesz zwrócić produkt, jeśli ci się nie spodoba lub nie będzie pasował. Ale czy w praktyce ktokolwiek odsyła nietrafione zakupy do Chin? Raczej nikt.
Kolejne pytanie, które możesz sobie zadać, to: co zrobisz, jeśli po kilku tygodniach użytkowania produkt się zepsuje? Złożysz reklamację i odeślesz przedmiot do Chin, czy machniesz ręką i kupisz nowy?
Wpływ na środowisko
Pierwszy element to ogromy ślad węglowy przesyłki. Zanim otrzymasz zakupiony przedmiot, to przejedzie i przepłynie on tysiące kilometrów.
Kolejna rzecz, to opakowanie – każdy kupowany przedmiot musi zostać osobno zapakowany i odpowiednio zabezpieczony na długą podróż, jaka go czeka. Czy chińscy sprzedawcy praktykują opakowania zero-waste? Śmiem twierdzić, że nieczęsto.
Kupując na AliExpress i podobnych portalach nie masz również żadnej informacji na temat procesu wytwarzania produktu. Czy fabryka spełnia jakiekolwiek normy środowiskowe? Czy zanieczyszczenia nie lądują w glebie i rzekach? Jakiego rodzaju pyły i gazy fabryka emituje do powietrza?
Aspekt etyczny
Kupując na AliExpress nie masz również informacji na temat warunków pracy w danej fabryce. Czy pracownikom jest zagwarantowane podstawowe bezpieczeństwo pracy? Czy do pracy nie są wykorzystywane dzieci? Może się też zdarzyć do wyprodukowania twojego nowego przedmiotu była wykorzystywana praca niewolnicza (co w Chinach ma miejsce, o czym możesz przeczytać np. tutaj).
Warto również wspomnieć o podatku VAT i opłatach celnych, których obecnie przy zakupach z Chin często nie płacimy. Jak donosi SpidersWeb od 2022 r. VAT ma być naliczany od każdego towaru, niezależnie czy kupującym jest osoba fizyczna czy firma (więcej na temat podatku i innych opłat możesz przeczytać tutaj). Jednak na chwilę obecną kupując na AliExpress i nie płacąc podatku nie tylko omijasz polski system podatkowy, ale też stwarzasz rodzimym przedsiębiorcom (płacącym podatki) warunki nieuczciwej konkurencji.
Bezpieczeństwo
Jest pewna grupa produktów, których zakup przez AliExpress i tym podobne strony może być niebezpieczne dla zdrowia. Do tej grupy na pewno zaliczyłabym: kosmetyki, akcesoria kuchenne mające kontakt z żywnością, opakowania na kosmetyki i żywność, zabawki dla dzieci.
Kupując te rzeczy nie masz żadnej pewności, jaki jest ich skład. Mogą to być substancje niebezpieczne dla zdrowia, nawet jeśli na opakowaniu widnieje deklaracja, że produkt ich nie zawiera. Czasem niska cena może nas zachęcić do kompromisu na polu jakości, ale kiedy w grę wchodzi zdrowie, to warto się zastanowić, czy jesteśmy gotowi na wystawienie go na ryzyko w imię tańszych zakupów.
Co to za różnica…
Może się zastanawiasz, czy wielką różnicę robi zakup bezpośrednio z Chin od zakupu od europejskiej firmy produktu, który i tak jest made in China. Otóż moim zdaniem robi. Oto kilka argumentów:
- Jeśli kupisz coś od europejskiego producenta, który ma fabrykę w Azji, to w dalszym ciągu ponosi on jakąś odpowiedzialność (choćby wizerunkową) za skład produktu oraz za to, jak działa fabryka. Możesz producenta o coś zapytać i jako konsument na bazie europejskiego prawa żądać odpowiedzi. Jak kupujesz na AliExpress to ta odpowiedzialność znika.
- Podobnie rzecz się ma ze zwrotami i reklamacjami – znacznie łatwiej jest odesłać produkt do sprzedawcy w Europie, niż do Chin.
- Jak firma sprowadza wyprodukowane przedmioty z Azji, to nie są one zapakowane każdy w osobne pudełko, wypełnienie, folię i taśmę. Jeśli 10 000 osób zamówi po jednej rzeczy bezpośrednio z Chin, to każda z tych rzeczy dostanie osobne opakowanie (które nie tylko zaraz stanie się śmieciem, ale też waży w transporcie powiększając ślad węglowy przesyłki).
***
Mam nadzieję, że przekonałam cię do ograniczenia zakupów na azjatyckich portalach aukcyjnych (jeśli w ogóle je robisz). Osobiście skorzystałam raz w życiu z AliExpress i po ponad miesiącu dostałam takie badziewne etui na telefon, że już nigdy mnie nie kusiły takie zakupy.
Ze względów etycznych i ekologicznych staram się również unikać zakupu produktów europejskich producentów wyprodukowanych w Chinach, ale czasami nie jest to łatwe, zwłaszcza, kiedy w grę wchodzi elektronika.
A jakie ty masz podejście do zakupów? Korzystasz z portali typu AliExpress? Chętnie poczytam, jakie są twoje doświadczenia – podziel się nimi w komentarzu 🙂
Ten artykuł jest częścią serii #100 nawyków, która opisuje proste sposoby na bardziej ekologiczne życie. Listę wszystkich wpisów tego cyklu znajdziesz TUTAJ.
Nie wiem nawet jak nazwać ten pseudo artykuł… Czyli mam jeść chleb z wodą, ale kupować tylko w polskich marketach. Jak nie mogę znaleźć etui bądź szkło na mój telefon w polskich sklepach, to czemu mam nie zamawiać na alixpress? Otworzę tajemnicę: wszyscy w Polsce sprzedawcy na allegro kupują hurtowo właśnie z alixspress: szkła hartowane na telefon, etui, kable, ładowarki i sprzedają w Polsce już z swoja marżą.
Panie Kowalski, nie pisałam nic o jedzeniu chleba z wodą i odmawianiu sobie wszystkiego, a o OGRANICZANIU niepotrzebnej, taniej konsumpcji. To jest blog o ekologii, więc nie wiem czego innego Pan się spodziewał. Pozdrawiam 🙂
No i dajemy przy okazji pieniądze nie naszym przedsiębiorcom, a Chińczykom na ich imperialną politykę i dalsze niszczenie środowiska. Wspieramy ich gospodarkę, a nie naszą 🙁
Do-kład-nie! I trzymają swoich obywateli w obozach koncentracyjnych (polecam poszukać informacji o Ujgurach, na moim instagramie jest też zapisany materiał o tym). Dlatego staram się unikać produktów made in China.
Sorry, ale to jest tylko i wyłącznie „oszukiwanie samych siebie”.
Jedynym efektem jaki osiągasz, jest to, że jesteś biedniejsza, bo opłacasz dwóch pośredników, zamiast jednego.
Na „znanych portalach aukcyjnych”, praktycznie i tak wszystko jest resellem z Aliexpressu.
A możesz napisać przykłady takich przedmiotów? Dosyć dużo kupuję na portalach aukcyjnych i jeszcze się nie spotkałam. Kupowałam ostatnio: legowisko dla psa, półki do łazienki, album na zdjęcia, żarówki. I raczej żadna z tych rzeczy nie pochodzi z Ali 😉
Przede wszystkim warto omijać szerokim łukiem oferty, gdzie trzeba czekać kilka tygodni na produkt. No i weryfikować marki, jakich produkty kupujemy. Na AliExpress to zwykle „no name’y”. No i nie zapominajmy o prawie zwrotu, które w przypadku wysyłek z Chin funkcjonuje tylko w teorii.
Niestety, w moim przypadku bardzo często jest tak, że części elektroniczne, podzespoły potrzebne do naprawy jakiegoś sprzętu są tylko tam. Najczęściej płyty główne do laptopów lub inne elementy, których nie sposób kupić gdziekolwiek indziej. Refabrykuję zużyty/uszkodzony sprzęt elektroniczny do ponownego użytku, właśnie po to aby dać mu kolejne „życie” i przekazać komuś kto potrzebuje a nie ma na nowy. Najgorsze jest ryzyko, o którym Pani napisała, że sprzęt będzie wadliwy lub w ogóle nie przyjdzie i brak alternatywy niestety.
Myślę, że w Pana przypadku sprowadzanie części i podzespołów z Chin jest jak najbardziej uzasadnione, a wręcz godne pochwały! Nie dajmy się zwariować 🙂
Zgadzam się z artykułem.
Sam zazwyczaj aliexpress wybieram w ostateczności. Mój tata w 2017 roku się nabrał, bo usłyszał od swojego kolegi, że jest taki portalik. Wtedy akurat chciałem sobie kupić głośnik JBL Charge 2+. No i ja ostrzegałem Tatę przed tym, bo cena była coś kolwiek niska, ponad 100 złotych jak ten głośnik normalnie ponad 400 kosztuje, ale on mimo to zamówił.
Jak głośnik przyszedł był dość dobrze zabezpieczony, paczka owinięta kilkoma grubymi warstwami. Ale po rozpakowaniu czar prysł. Pudełko a w nim tylko krótki kabelek microusb i sam głośnik, który oczywiście okazał się podróbką. A śmierdział tak, że trzeba było go wystawić na zewnątrz za okno.
Aż strach pomyśleć o ekologii wytwarzania tego głośnika.
Co ciekawe miał nie najgorsze radio FM, aż byłem zdziwiony, bo łapało też słabsze sygnały, a z krótkim kabelkiem Micro USB np N-Joy na 92,3 odbierało bardzo dobrze i nie było większych szumów podczas przemieszczania się np z nim po domu. Wiadomo ustępuje odbiorowi np Tecsunowi S8800, którego też posiadam, ale może porównałbym go do Sencora SRD215.
Od tej pory nadal od czasu do czasu kupujemy produkty z tej strony, ale rozważnie. Ostatnio szukałem jakiegoś dobrego Huba USB.
Chciałem jakiegoś 4-portowca, ale z odłaczanym kablem a wszystkie, jakie byly dostępne na allegro, etc były we wbudowanym. Natrafiłem właśnie na ali na ciekawą ofertę.
Postanowiłem zaryzykować. Jak produkt przyszedł byłem baardzo zaskoczony. Pudelko wykonane pięknie, po otwarciu hub ładnie zaplombowany w woreczku no i co najważniejsze solidnie wykonany.
Tak więc miałem i złe i dobre doświadczenia.
będę zamawiać z Aliexpress bo tanio i dobrze, wszystkie rzeczy przyszły mi dobrej jakości i tanie w dodatku więc idę zamawiać 😂
Oczywiście, ignorancja nie jest jeszcze zabroniona. Jeśli Pan wybiera produkty stworzone rękami quasi-niewolników w obozach pracy (proszę sobie poczytać o Ujgurach w Chinach), ze szkodą dla środowiska, a do tego chce wspierać państwo reżimowe, jakim są Chiny, to droga wolna. Proszę sobie posłuchać co to za państwo w rzetelnym źródle: https://raportostanieswiata.pl/archiwum/?szukaj=chiny
Aliexpress działa na zasadach kompletnie obcych normalnemu światu. Faktycznie można tam często znaleźć coś tanio, tyle, że sprzedający tam są po prostu nieuczciwi. Ja zamówiłam szczotkę do odkurzacza teoretycznie wg opisu i zdjęcia powinna pasować. Niestety otrzymałam zupełnie inny produkt, który rzecz jasna natychmiast odesłałam i co??!! Czekam już 2 miesiące na zwrot pieniędzy!!!! Na stronie rozmawia się z jakimiś botami, albo GPT, ale na pewno nie z ludźmi! Dziesięć razy opisuję problem, a odpowiedź jest taka, że zwrot wpłaconych w momencie zakupu pieniędzy nastąpi w ciągu 20 dni, a jak nie ma to trzeba kontaktować się z bankiem. Po co mam się kontaktować z bankiem???!!! Inne zwroty wracają w 24godz. Lipa, naciągactwo, zeby nie powiedzieć, że po prostu zwyczajne oszustwo i tyle!!! Ludzie nie korzystajcie z Aliexpress!!!