Czy wiecie, że z wszystkich katastrof klimatycznych, którymi „straszą” nas media, tą która może najszybciej dotknąć nas – ludzi żyjących w Polsce – jest brak wody pitnej? Osoby mieszkające w centrum naszego kraju miały już być może okazję w tym roku odczuć na własnej skórze, co oznacza brak wody. Zanim przejdziemy do meritum, chciałabym podzielić się z wami dwoma infografikami znalezionymi na blogu o… wodzie, oczywiście:
Prawdopodobnie strzałem w kolano jest, aby na samym początku artykułu o tym, jak oszczędzać wodę, przekazać wam informację, że aż 74% wody w Polsce zużywane jest przez przemysł, a jedna elektrownia węglowa co 3 minuty zużywa ilość wody, jaka zmieści się w basenie olimpijskim… Właściwie każdy z nas mógłby teraz machnąć ręką i stwierdzić, że mój wpływ jako jednostki jest tak mikroskopijny, że nie warto się starać. Cóż, może i racja, a może… jednak warto podejmować kroki ku temu, żeby zrobić coś dobrego dla planety (a przy okazji zaoszczędzić trochę na rachunkach)? No to lecimy – jak oszczędzać wodę?