Kiedy w mediach mowa jest o ekologii, to królują dwa tematy: plastik (+zaśmiecenie oceanów) i CO2 (+globalne ocieplenie). Chciałabym dzisiejszym wpisem przypomnieć, że na tym świat eko się nie kończy. Będzie o oszczędzaniu papieru. Dlaczego? Bo jest on cennym tworzywem, którego produkcja wiele kosztuje środowisko. Przykładowo, do wytworzenia jednej tony papieru biurowego trzeba ściąć średnio 24 drzewa! Ale to nie wszystko:
Możemy oczywiście powiedzieć „Hola, hola, przecież papier można segregować i recyklingować!”. Oczywiście, można i warto (bo produkcja jednej tony papieru z makulatury pozwala „zaoszczędzić” aż 17 drzew). Ale pamiętajmy o tym, że papieru nie można recyklingować w nieskończoność (pisałam o tym tutaj), a proces recyklingu też nie odbywa się bezzasobowo – na pewno już policzyliście, że przy tonie papieru dalej mamy 7 drzew do wycięcia. Co więcej – zadrukowanie papieru oznacza konieczność produkcji, a potem utylizacji wybielaczy, farb drukarskich i innej chemii, która też nie pozostaje bez wpływu na środowisko naturalne. Zatem, zastanówmy się przez chwilę jak oszczędzać papier.
Nie bierz ulotek
Uwierzcie mi – fakt, że weźmiecie od kogoś na ulicy ulotkę, którą wywalicie do najbliższego śmietnika, nie czyni was pracodawcą roku. Argument, że biorąc ulotki daję pracę jest tym bardziej bezsensowny, że przy obecnej stopie bezrobocia, to praca szuka człowieka, a nie odwrotnie. Także dajcie sobie spokój ze skrupułami i po prostu przestańcie brać ulotki. Im więcej nas będzie, tym szybciej firmy zauważą, że ta forma reklamy jest już passe. Kolejnym źródłem niechcianych ulotek są nasze skrzynki pocztowe. Ostatnio zauważyłam, że moi sąsiedzi wpadli na fantastyczny pomysł, który zamierzam jeszcze dzisiaj od nich zgapić 🙂
Być może niektórzy z was martwią się, że pozbawią się w ten sposób pasjonującej lektury gazetek z supermarketów. Po pierwsze primo, interesującą was gazetkę, jeśli już musicie, możecie pobrać na miejscu, zwykle leżą przed wejściem. Po drugie primo – gazetki są dostępne na stronach www poszczególnych sklepów. A po trzecie secundo, może jak nie zobaczycie czegoś w gazetce, to w ogóle nie wpadniecie na to, że tego potrzebujecie w swoim życiu i dzięki temu kupicie mniej? 🙂
Nie drukuj bez potrzeby
Ten punkt mówi sam za siebie – nie drukuj wiadomości, informacji i maili, które nie potrzebują być wydrukowane. Jeśli już koniecznie musisz mieć coś na papierze, to pamiętaj o druku dwustronnym. Zanim wyślesz dokument do drukarki to zerknij też na ostatnią stronę, czy przypadkiem nie widnieje na niej czyjaś stopka z maila albo ostatnia linijka tekstu – jeśli tak jest to usuń niepotrzebne treści lub zmniejsz czcionkę tak, aby zużyć tę jedną kartkę mniej.
Wykorzystaj stare zeszyty i notatniki
Czy zdarzyło ci się zakończyć korzystanie z notatnika lub zeszytu po zapisaniu kilku kartek? Mnie wielokrotnie. Dlatego staram się jakoś zapewnić im drugie życie na dwa sposoby. Jeśli zapisanych kartek jest mało to wyrywam je i przeznaczam zeszyt na nowy cel. Jeśli duża część notatnika jest już zapisana, to wyrywam z kolei czyste kartki i wykorzystuję potem na luźne notatki, rysunki, listy rzeczy do zrobienia, itd. W sumie, to jak ktoś nie jest takim purystą papierniczym jak ja, to może po prostu kontynuować korzystanie z częściowo zapisanego notatnika bez wyrywania żadnych kartek 😉
Ograniczaj zużycie ręczników papierowych
Ręczniki papierowe pojawiają się w naszym życiu z reguły w dwóch pomieszczeniach: publiczna łazienka i nasza kuchnia.
Zacznijmy zatem od papieru łazienkowego. Chciałabym się z wami podzielić przeuroczym, 5-minutowym filmikiem z cyklu TED, w którym pan Joe Smith pokazuje, jak skutecznie oszczędzać ręczniki papierowe przy wycieraniu mokrych rąk:
Kolejny punkt – kuchnia. Nikogo nie chcę namawiać do całkowitej rezygnacji z ręczników papierowych, bo wiem jak bardzo są wygodne, ale spróbujmy chociaż ograniczyć ich zużycie. Możecie to zrobić na różne sposoby:
- zainstalować w kuchni bawełnianą ścierkę – można w nią wycierać mokre ręce, czyste przedmioty oraz artykuły żywnościowe,
- używać mokrej ścierki do wycierania nieczystości z blatów,
- przy większym sprzątaniu, np. myciu okien, zastąpić papierowe ręczniki suchą ścierką (po skończonych porządkach koniecznie trzeba ją wyprać).
Pamiętajcie o tym, że ręczniki papierowe zarówno czyste, jak i brudne wyrzucamy do odpadów zmieszanych!
***
Mam nadzieję, że powyższe pomysły na oszczędzanie papieru będą dla was chociaż częściowo możliwe do wdrożenia. Podzielcie się koniecznie swoimi sposobami na to, aby zużywać mniej papieru, bo jestem pewna, że można zrobić o wiele więcej na tym polu 🙂
Ten artykuł jest częścią serii #100 nawyków, która opisuje proste sposoby na bardziej ekologiczne życie. Listę wszystkich wpisów tego cyklu znajdziesz TUTAJ.
Na pewno wprowadze strzepywanie i składanie ręczników! Dziękuję, nie wiedziałam o tym 😮 zapisuję każdy możliwy papier, jaki mam w domu dwustronnie i wielokrotnie. Notesy wykorzystuję, co do ostatniej kartki. I staram się nie drukować, jeśli czegoś nie potrzebuję pilnie. I przerzuciłam się na czytanie e-booków w ramach abonamentu. Uznałam, że większość i tak czytam raz, a potem odkładam na półkę. Sprzedałam też 90% książek, żeby dać im drugie życie 🙂