#32 Korzystaj z biblioteki

Żyjemy w pięknych czasach.

Lśniące i pachnące empiki zachęcają nas do buszowania między półkami wypchanymi po brzegi tysiącami książek, bajek, płyt, gier… i do zakupów rzecz jasna.

Ludzkość wynalazła już audiobooki i ebooki. Które pozwalają nam kupić książkę i mieć ją natychmiast na swoim czytniku lub telefonie. W formie, w jakiej najwygodniej nam konsumować treści.

Do tego dochodzą spotifaje, jutuby, instagramy i inne media, które zalewają nas treściami mniej lub bardziej zweryfikowanymi.

Aż dziw bierze, że w tym zgiełku przetrwały jeszcze biblioteki. Miejsca ciszy i spokoju.

Pogadajmy chwilę o tym, dlaczego warto je odwiedzać.

Żeby ulżyć planecie

Zacznę od oczywistej oczywistości. Warto książki wypożyczać po to, żeby nie kupować nowych.

Nowe książki, zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej, odciskają piętno na środowisku i jest wiele aspektów, które można tutaj brać pod uwagę:

  • wycinka drzew na papier  – do wytworzenia jednej tony papieru (biurowego akurat, ale tu nie powinno być dużych różnic) potrzeba ściąć 24 drzewa
  • ślad węglowy produkcji, ⁠
  • woda potrzebna do produkcji,
  • produkcja ścieków w drukarniach,
  • rzadkie minerały potrzebne do produkcji (czytnika), ⁠
  • odpady powstające w procesie produkcji,⁠
  • opakowania produktów,⁠
  • ślad węglowy transportu produktów – książki drukowane są w Polsce, czytniki w Azji,⁠
  • koszt ekologiczny magazynowania fizycznych książek, ale też trzymania na serwerach ebooków,⁠
  • koszt pozbycia się elektroodpadu w postaci czytnika, ⁠
  • możliwości recyklingu.⁠

Także te książki to niby taki niszowy biznes, ale swój koszt ekologiczny mają.

Żeby wesprzeć działalność bibliotek

Publiczne instytucje kultury mają ciężko… ponieważ nie zajmują się wiekopomnymi projektami, jak przekop Mierzei Wiślanej, rząd nie obsypuje ich pieniędzmi.

Biblioteki w małych miejscowościach są na wymarciu. Warto do nich więc zajrzeć choćby po to, aby podbić statystyki wypożyczeń. A nuż coś przeczytamy przy okazji 😉

Przy okazji pomyślmy o ludziach, którzy tam pracują. A niechże się te panie bibliotekarki (bo to w większości kobiety) poczują nam, jako społeczeństwu, potrzebne!

Żeby wypożyczyć inne rzeczy, niż książki

Jak ktoś dawno nie był, to może nie wiedzieć, ale w bibliotekach można już wypożyczyć o wiele więcej rzeczy. Nie tylko książki.

Gry planszowe, filmy, płyty z muzyką – w większych miastach to standard. W mniejszych nie wiem, ale jeśli pokażemy, że jest zapotrzebowanie, to biblioteki też się z czasem dostosują.

A kto nie chciałby wypożyczyć i wypróbować planszówki zanim wyda 100 czy 200 zł na własny egzemplarz?

Żeby móc czytać książki za free

A kasę wydać na inne przyjemności 🙂 I jak już wspomniałam wyżej – mowa nie tylko o książkach. Z planszówek też można korzystać bezpłatnie, a tutaj oszczędności mogą być już całkiem spore.

Żeby pokazać dziecku ten świat…

Świat, w którym nie wszystko co wartościowe musi być piękne, nowe i pachnące.

Świat, w którym można korzystać z czegoś, czego nie posiadamy.

Świat, którym nie rządzi ekran komputera czy telefonu.

Świat, w którym odpowiedzialność nakazuje nam oddać to, co pożyczyliśmy.

Świat, w którym jest więcej książek, niż jesteśmy w stanie przeczytać – to akurat może być bolesne 🙂

Nawet jeśli nie chodzisz do biblioteki dla własnych potrzeb, warto zabrać tam od czasu do czasu swoje dziecko. Po prostu – żeby wykształcić w nim miłość do czytania.

***

Myślę, że na tym nie kończy się lista tego, co dają nam biblioteki. A co biblioteka daje Tobie?

Ten artykuł jest częścią serii #100 nawyków, która opisuje proste sposoby na bardziej ekologiczne życie. Listę wszystkich wpisów tego cyklu znajdziesz TUTAJ.

Dodaj komentarz