Ten wpis rozpoczyna serię na temat budowy ekologicznego domu.
Zacząć trzeba jednak od tego, że budowa nowego domu nie jest przyjazna środowisku. Budując nawet najbardziej ekologiczny dom, zużywamy zasoby i betonujemy kolejny kawałek ziemi, zabierając go naturze. Oczywiście można zrobić wiele, aby ten ślad zmniejszyć, ale trzeba mieć świadomość, że bardziej ekologicznym wyborem będzie zamieszkanie w budynku już istniejącym.
Jeśli jednak, podobnie jak my, zdecydujesz się na budowę domu, to nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia. W Polsce cały czas brakuje przestrzeni mieszkalnych, a mieszkania od deweloperów kosztują krocie. Dlatego nie ma co się biczować, a energię zamiast tego warto poświęcić na to, co możemy zrobić, aby nasza budowa domu była bardziej w duchu eko.
Budowa ekologicznego domu zaczyna się już od wyboru działki. Wbrew pozorom, to wcale nie jest prosty temat. Poniżej znajdziesz wskazówki, jakie kryteria powinna spełniać działka pod ekologiczny dom.
Ekspozycja południowa
Czyli takie usytuowanie działki, żeby postawionego na niej domu nic nie zasłaniało od południa. Mamy wtedy możliwość umieszczenia od strony południowej dużej ilości przeszkleń. W zimie pozwoli to na złapanie darmowej i w 100% ekologicznej energii słonecznej w celu ogrzania domu.
Jeśli więc marzymy o domu energooszczędnym, to unikamy działek, które leżą na północnym zboczu góry albo z jakiegoś innego powodu nie mają dostępu do słońca od południowej strony, np. zasłania je inny budynek lub gęste drzewa w bliskiej odległości.
Idealnie, jeśli działka ma wjazd/wejście od strony północnej, wtedy możemy zrobić ogród i duże okna od południa.
Uwaga! Z tymi przeszkleniami trzeba jednak uważać – jeśli walniecie sobie ścianę ze szkła od południa i nie będzie ona w żaden sposób osłonięta, to w lecie się ugotujecie. Albo zużyjecie tyle energii na klimatyzację, że oszczędności na ogrzewaniu w zimie pójdą w niepamięć 😉 Architekt Wam zresztą powie, jak najlepiej ustawić budynek względem stron świata.
Drzewa
Idealnie jeśli są iglaste od północy i liściaste od południa. Dlaczego? Drzewa iglaste będą chłodzić budynek latem oraz chronić go przed wiatrem w zimie. Z kolei drzewa liściaste od południa dadzą w lecie cień, a w zimie, kiedy zrzucą liście, nie będą blokować dostępu promieni słonecznych.
ALE, jeśli macie działkę, na której rosną stare drzewa (z jakiejkolwiek strony), to najbardziej ekologicznym wyborem będzie ich pozostawienie.
Wielkość działki
Dobrze, jeśli jest na tyle duża, że będzie można posadzić na niej coś więcej, niż żywopłot z tujek 😉 Im więcej miejsca na „dużą” zieleń, czyli drzewa i krzewy, tym lepiej możemy operować ich ułożeniem tak, aby ochronić budynek przed warunkami atmosferycznymi.
Odpowiednio duża działka daje też możliwość dowolnego usytuowania budynku względem stron świata.
Bliskość innych zabudowań
Niestety. Choć wielu miłośników przyrody marzy o własnym domku w środku lasu, to jest to najgorsze, co możemy dla tej przyrody zrobić. Aby uniknąć zabierania naturze jej terenów, powinniśmy dbać o to, aby obszary zabudowywane były w miarę zwarte. Innymi słowy – warto dzikie miejsca zostawić dzikimi.
Budowanie domu w cennych przyrodniczo miejscach ma jeszcze jeden minus – tworzy precedens. Zaczyna się od jednego domu w pięknym miejscu. Kilka lat później to już jest osiedle domów. I tak to wygląda też w polskim prawie budowlanym – jeden dom sprawia, że o wiele łatwiej obok postawić kolejne.
Dostęp do drogi i do mediów
Ten punkt łączy się z poprzednim. Jeśli wybudujemy dom z dala od innych zabudowań, np. w środku lasu, to trzeba będzie stworzyć do niego drogę i pociągnąć wszystkie media. Robienie drogi łączy się z utwardzaniem terenu i wysypywaniem setek, a nawet tysięcy ton (!) tłucznia lub innego kruszywa. Doprowadzenie mediów to głębokie wykopy i masa zużytych materiałów. Im dalej od cywilizacji postawisz swój dom, tym większe piętno na lokalnej przyrodzie on odciśnie. O piętnie na portfelu nawet nie wspominam 😉
Kwestię podciągnięcia mediów do oddalonej działki możesz przynajmniej częściowo ominąć, jeśli planujesz się dom samowystarczalny – można mieć na przykład własną studnię i oczyszczalnię (choć nie zawsze i wszędzie).
Dostęp do komunikacji publicznej
Żeby nie jeździć wszędzie samochodem. Jeśli wybudujesz dom z dala od wszystkiego, to każda wycieczka do sklepu czy szkoły będzie wiązała się z użyciem auta. Jeśli jeździsz cały rok rowerem, to możesz zignorować ten punkt 😀
Nośny grunt
Żeby bez ponoszenia dodatkowych kosztów i zużywania dużej ilości materiałów dało się tam postawić dom, który przetrwa co najmniej kilkadziesiąt lat. Najlepsze są grunty przepuszczalne np. z piasku i żwiru. Średnie – gliniaste. Najgorsze to torfy, muły i grunty nasypowe. Warto też sprawdzić przed zakupem, jaki jest poziom wody gruntowej. Jeśli wysoki, to będzie trzeba wykonać dodatkowe izolacje (a styropianu na fundamenty idzie i tak ful) oraz drenaże.
Warto wykonać badanie gruntu jeszcze przed zakupem działki. 3-4 odwierty w miejscu planowanego posadowienia budynku to koszt około tysiąca złotych, a mogą na późniejszym etapie oszczędzić sporo nerwów i dodatkowej, a co za tym idzie, kosztownej pracy.
Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego
Przed zakupem działki koniecznie trzeba go sprawdzić. Wskazuje on, jakie wymagania musi spełniać nowostawiany budynek. Czasem te wymagania nie idą w parze z ekologią.
W przypadku braku MPZP – zweryfikować tzw. WZ, czyli warunki zabudowy określone w indywidualnej decyzji dla nieruchomości.
Równie ważne jest sprawdzenie planu na działki sąsiadujące. Żeby nie okazało się za kilka lat, że coś odgrodzi Twój dom od słońca.
***
Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. A tobie udało się znaleźć działkę spełniającą przynajmniej część tych kryteriów?
Bardzo pomocny artykuł! Polecę go z pewnością znajomym 🙂
musimy dbać o nasze środowisko, a dom ekologiczny będzie super rozwiązaniem! 😀
nie zgadzam sie z pierwszym akapitem – domy to nie tylko beton, ale tez glina, włokna konopne, scisniete klocki słomy, cegła z rozbiórki, ba nawet kontenery czy plastikowe butelki
To ja mam dwa pytania – z czego robi się fundamenty w domach z ekologicznych materiałów? W szkieletach drewnianych również z betonu. A w domach z gliny czy włókien konopnych? I drugie pytanie – jaki procent (a chyba powinnam zapytać – promil) budownictwa jednorodzinnego stanowią domy z wymienionych przez Ciebie materiałów?