Odwalcie się od Grety Thunberg

Od dłuższego już czasu próbuję pojąć, skąd bierze się fala hejtu kierowanego w stronę Grety Thunberg (cytaty nieedytowane):

Ta dziewczynka nie powinna być w szkole?? Może powinna trafić do muzułmańskiej rodziny zastępczej, to jej w głowie poukładają..

Odkąd Greta stała się popularna akcje jej rodziców idą szybko w górę także jest niezły biznes.

Nobel nie pyknął i kasy od sponsorów brak.

Ale ona jest szkodnikiem, i to bardzo niebezpiecznym szkodnikiem, wytworem szemranych lobbystów. Działa w ramach anty-nuklearnego lobby, promuje kretyńską, emocjonalną pseudo-ekologię i chaotyczne działania na pokaz które więcej środowisku zaszkodzą, niż pomogą.

Oprócz tego, próbuję pojąć wiele innych opinii internautów, ale raczej nigdy nie będzie mi to dane, więc nieważne. Zanim wrócimy do Grety, przypomnijmy sobie kilka FAKTÓW (dodam, że autentycznych, jeśli to kogoś bardziej przekona!).

Raport IPCC

Jest taka organizacja IPCC – Międzynarodowy Panel Klimatyczny ds. Zmiany Klimatu. Celem tej organizacji jest dostarczanie naukowej i obiektywnej wiedzy na temat klimatu. IPCC jest finansowany przez WMO (Światowa Organizacja Meteorologiczna), UNEP (Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych) oraz ze środków własnych. IPCC w październiku 2018 r. opublikował specjalny raport na temat globalnego ocieplenia. Został on przygotowany przez 91 przedstawicieli 40 krajów świata. Raport zawiera 6000 referencji naukowych. Zróbmy krótki przegląd przedstawionych w nim wniosków:

  • Jeżeli ocieplenie klimatu będzie postępowało w obecnym tempie, prawdopodobnie między 2030 a 2052 roku osiągnie poziom 1,5 °C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej i będzie nadal rosło prowadząc do katastrofy klimatycznej.
  • Ograniczenie ocieplenia poniżej lub blisko 1,5°C wymagałoby zmniejszenia emisji CO2 o 45% do 2030 r. (w stosunku do 2010 r.) i osiągnięcia wartości zero do 2050 r. Są to wartości netto, więc jeśli zostaną wdrożone mechanizmy usuwania dwutlenku węgla z atmosfery, to znaczy, że tyle CO2 ludzkość może wyemitować, ile potrafi usunąć.
  • Co dla nas najważniejsze – przekroczenie globalnego ocieplenia powyżej 1,5 °C niesie zagrożenie dla „zdrowia, źródeł utrzymania, bezpieczeństwa żywności, zaopatrzenia w wodę, bezpieczeństwa ludzi i wzrostu gospodarczego”.

Mówiąc więc krótko, jeśli nic się nie zmieni i nadal będziemy brać energię z paliw kopalnianych, wycinać drzewa i opierać transport na ropie, to w 2050 roku nastąpi katastrofa klimatyczna, której skutków nie będzie się dało cofnąć.

Raport IPBES

Inna organizacja działająca pod skrzydłami ONZ – Międzyrządowa Platforma ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu (IPBES) – opublikowała w maju 2019 r. raport na temat bioróżnorodności na naszej planecie. Przygotowanie go trwało 3 lata i pracowało nad nim 145 ekspertów z 50 krajów. Przeanalizowali oni około 15 tysięcy dokumentów naukowych. Jakie wnioski z niego płyną?

  • Milion gatunków roślin i zwierząt stoi na granicy wymarcia. Wiele z nich bezpowrotnie zniknie z powierzchni Ziemi w przeciągu najbliższych kilku dekad.
  • Gatunek ludzki jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy. Największy ubytek bioróżnorodności zaobserwowano w ciągu ostatnich 50 lat. Największym zagrożeniem dla bioróżnorodności jest rolnictwo, które zajmuje 1/3 powierzchni lądowej ziemi i pochłania 75% zasobów słodkiej wody. 83% gruntów rolnych jest przeznaczanych na wytwarzanie mięsa i produktów mlecznych. Drugim dużym zagrożeniem dla bioróżnorodności jest globalne ocieplenie, o którym mowa w poprzednim akapicie.
  • Jeszcze nie jest za późno. Działając natychmiast i podejmując międzynarodowe skoordynowane wysiłki możemy powstrzymać to, co już zostało nazwane szóstym Wielkim Wymieraniem (którego zwieńczeniem będzie wymarcie gatunku ludzkiego).

Co na to Greta?

We are in the beginning of a mass extinction. (Jesteśmy na początku masowego wymierania.)

I want you to act as if the house is on fire, because it is. (Chcę, żebyście zachowywali się, jakby nasz dom się palił, ponieważ się pali.)

I want you to panic. (Chcę, żebyście panikowali.)

Szczerze, to im bardziej wgłębiam się w temat, tym bardziej sama panikuję. W 2050 roku, ja będę miała większość życia za sobą, ale moje dzieci (i Greta) nie. Wyobraźcie sobie swoje własne dziecko w walce o czystą wodę albo jedzenie… Jeszcze nie panikujecie? To wyobraźcie sobie siebie w sytuacji, gdzie nie ma wody w kranie, idziecie do Żabki, a tam skończyła się nie tylko woda, ale i Coca Cola, a nawet oranżada Zbyszko.

Mam wrażenie, że w sprawie zmiany klimatu ludzkość zachowuje się, jak żaba w gotującej się wodzie. Wydaje nam się, że to 0,5 czy 1°C nic nie zmienia. A nawet jeśli, to wszystko się dzieje powoooooli i nas nie dotyczy (najwyżej trochę więcej lodu stopnieje na Arktyce). Tymczasem naukowcy alarmują, że jeśli przekroczymy pewien punkt, to świat, jaki znamy runie, jak domek z kart. Klimat w Europie również zmieni się nie do poznania. I to nie będzie działo się stopniowo, lecz z dnia na dzień. Tylko co z tego, że naukowcy alarmują… Wydaje się, że świat ich słyszy, ale nie słucha.

Wyobraźmy sobie przez chwilę, że nie ma Grety. Media podają kolejny raport o tym, że kryzys klimatyczny się pogłębia, temperatura w morzach urosła o X stopni. Scrollujemy niusy i może co dwudziesta osoba się w ogóle przy tym temacie zatrzyma, pomyśli „aha, to smutne” i będzie scrollować dalej. Informacji o pogarszającym się stanie środowiska jest tak dużo, że przestały one robić na ludziach wrażenie. I to jest najbardziej zatrważające.

Greta nie podaje się za naukowca. Ona się powołuje na raporty naukowców i stara się nagłośnić wnioski, jakie z nich płyną. Ona zdaje sobie sprawę z tego, że sama świata nie zmieni. My też go nie zmienimy, nawet jeśli wszyscy od jutra zaczniemy być zero waste. Mogą to zrobić tylko politycy i to od nich musimy wymagać działań. Niestety, europejscy politycy nie wystarczą. Więc taki Trump na stanowisku prezydenta USA jest naprawdę tragedią dla nas wszystkich, niezależnie od tego, jak bardzo zniesienie wiz dla Polaków kogoś cieszy.

Co na to krytycy Grety?

A to, że sponsorowana jest przez Sorosa. Wykreowali ją rodzice, którzy chcą się dorobić. Co ta gówniara może wiedzieć, nie jest naukowcem. W dupie jej się poprzewracało od tego dobrobytu. Wszystkie swoje przemówienia czyta z kartki. Zjadła w pociągu jedzenie z plastikowego opakowania. Łapie stopa przez ocean, ha ha ha. Chciała Nobla i nie dostała… Myślę, że nie ma sensu kontynuować. Mam tylko jedno przesłanie:

Jeśli wierzycie w to, że konsumpcja może rosnąć w nieskończoność, jeśli sami nie zamierzacie zrobić nic z tym, że świat, jaki znamy za kilka dekad ulegnie zniszczeniu, jeśli nie zamierzacie wymagać od swoich polityków zdecydowanych działań, aby tego uniknąć, jeśli nie zamierzacie rezygnować z niczego w imię ochrony środowiska, to po prostu nie przeszkadzajcie innym i odwalcie się od Grety.

8 komentarzy

  • Przybijam zeroemisyjne high-five. Świat się kończy, a ludzie się czepiają dziewczyny, która o tym mówi. Tak, to na pewno pomoże zatrzymać globalne ocieplenie… 🙁

    • Dokładnie, mam to samo wrażenie. Aż podziwiam tę dziewczynę, że jest w stanie znieść tyle nienawiści. Żeby jeszcze ona coś złego zrobiła..

  • Super wpis!
    „W 2050 roku, ja będę miała większość życia za sobą, ale moje dzieci (i Greta) nie. Wyobraźcie sobie swoje własne dziecko w walce o czystą wodę albo jedzenie…” Ja o tym myślę codziennie i przeraża mnie ta wizja. Niestety mam wrażenie, że naprawdę większość ludzi uważa, że to tylko straszenie i bełkot pseudoekologów…

    • Dziękuję, Ola 🙂 Niestety, tak to wygląda. O dziwo, nawet w proekologicznych grupach ludzie bardziej skupiają się na krytyce Grety, niż na jej przekazie 🙁

  • W 2050 roku będę mieć 64 lata, więc to nie aż taka końcówka życia (mam nadzieję na długie życie ;D) i z jednej strony przeraża mnie wizja katastrofy klimatycznej, a z drugiej fascynuje, co ludzie zrobią, gdy będzie za późno. Czy może przez te najbliższe lata jednak wezmą sprawy w swoje ręce, opamiętają się i zmienią model gospodarczy? Bo niestety, trzeba to napisać wprost: nie da się chronić przyrody i zatrzymać zmian klimatu w kapitalizmie, który zakłada ciągły wzrost, maksymalizację zysków i redukcję kosztów. To się po prostu wyklucza. Globalizacja i światowa konsumpcja musiałaby zostać zastąpiona czymś na kształt anarchosyndykalizmu. Oznaczałoby to koniec światowych korporacji i przejście na zaopatrzenie i wytwarzanie dóbr i żywności w lokalnych społecznościach. Czy współczesny człowiek jest gotowy, by dobrowolnie z jego krajobrazu zniknęły markety? By nie mógł kupić mleczka kokosowego, bananów, awokado za rogiem? A jeśli już, to czy byłby gotowy stać po nie w kolejce, bo ich liczba jest ograniczona i kosztują po 50 zł od sztuki, z powodu ograniczenia dostaw produktów z drugiego końca świata? Planuję napisać u siebie artykuł na ten temat, taka mała gdybologia 🙂

    • Dzięki za wartościowy komentarz! Faktycznie jest to fascynujące, co zrobią ludzie. Niestety, patrząc na ostatnie 2000 lat zapewne skończy się wojną, tylko tym razem nie o terytoria, ale o podstawowe zasoby do życia. A może o terytoria też? W końcu będą rejony świata, gdzie się już żyć nie będzie dało albo które znikną pod wodą (jak Bangladesz). Co do Twoich refleksji na temat modelu gospodarczego, to myślę, że współczesny człowiek nie jest na to gotowy. Za bardzo przyzwyczailiśmy się do dostępności wszystkiego… Czasami myślę, że my to jesteśmy takie złote pokolenie – cały świat stoi przed nami otworem, prawie żadnych ograniczeń. Chyba nikt przed nami tak nie miał i być może nikt już nie będzie miał. Koniecznie daj znać, jak napiszesz artykuł, chętnie poczytam 🙂

  • Greta ma 9 aut i 6 domów. Łącznie jest warta 18 mln $. Taka ekologię to ja rozumiem. Mogła od razu mówić ze o taki świat jej chodzi. Poparłbym od razu.

    • Zatwierdzam ten głupi komentarz tylko po to, żeby zapytać o źródło tych danych. Wystarczą naprawdę podstawowe umiejętności „guglowania”, żeby wiedzieć, że to jest po prostu bzdura.

Dodaj komentarz