#12 Używaj kubeczka menstruacyjnego

300 lat. Nawet tyle rozkłada się używana przez Ciebie kilka godzin podpaska. W ciągu życia przeciętna osoba menstruująca produkuje 130kg śmieci w postaci produktów do higieny intymnej. Sporo, prawda? Właśnie dlatego dziś rzecz będzie o kubeczkach menstruacyjnych.

Pierwszy kubeczek menstruacyjny został opatentowany w 1932 roku (!), jednak na zyskanie dużej popularności ten wynalazek musiał jeszcze długo poczekać. Początkowo produkowany z gumy, następnie z silikonu, który okazał się strzałem w dziesiątkę ze względu na bezpieczeństwo użytkowania. Obecnie zdecydowana większość kubeczków menstruacyjnych jest produkowana z silikonu medycznego, który nie wchłania płynów menstruacyjnych, a do tego jest hipoalergiczny i niezwykle trwały. Ten niepozorny pojemnik, zaaplikowany rano, potrafi dać nam wytchnienie na cały dzień i sprawić, że zapomnimy, że w ogóle mamy okres. Lista jego zalet jest naprawdę ogromna i przekonywująca.

Wpływ na środowisko i nasz portfel

Przeciętne podpaski czy tampony składają się z:

  • Bawełny – do wyprodukowania jednego jej kilograma używane jest około 1/3 kilograma pestycydów, to ogromna szkoda dla naszego ekosystemu.
  • Dodatków chemicznych – odpowiadają za zwiększenie chłonności płynów i ładny zapach. Im cieńsza podpaska, tym więcej w niej szkodliwych substancji.
  • Syntetycznego jedwabiu – materiał otrzymywany z celulozy i miazgi papierowej. Produkcja tej drugiej wiąże się ze sporym zanieczyszczeniem środowiska.
  • Folii – zazwyczaj jest to polietylen lub polipropylen, który to rozkładać się może do 300 lat.

Z czego składa się kubeczek menstruacyjny? Jedynie z silikonu medycznego. Zakupiony raz, potrafi służyć nam nawet 15 lat! Jego koszt waha się w granicach 30-200zł, ale to naprawdę dobrze wydane pieniądze. Dlaczego?
Przez całe życie kobieta zużywa od 5 do 15 tysięcy podpasek i tamponów, a więc są to naprawdę przerażające liczby. A teraz uświadom sobie ich koszt, zarówno ten dla Twojego portfela, jak i dla planety. Zakładając, że miesięcznie wydamy na te produkty 10zł (a więc kupimy produkty z niższej półki), otrzymujemy 120zł rocznie, co daje nam 4800zł w ciągu 40 lat. Przy inwestycji w lepsze jakościowo produkty, możemy wydać w tym samym czasie nawet 20 tysięcy złotych. Zawrotne sumy, prawda? Koszty kubeczków menstruacyjnych, które posłużą nam całe życie, możemy spokojnie zamknąć w kwocie 600zł. Tym samym wyprodukujemy całe 3 śmieci! Matka Ziemia lubi to.

Nasze zdrowie

Oczywistym jest to, że produkując tyle odpadów wypełnionych chemikaliami, niesamowicie szkodzimy naszej planecie. Ale, co gorsza, szkodzimy również sobie samym. Czy nie powinien być dla nas niepokojącym fakt, że na opakowaniu podpasek czy tamponów nie ujrzymy ich składu? Niestety, nie jest on wymagany przez prawo. Warto jednak mieć na uwadze, że w używanych przez nas środkach higieny osobistej znajdziemy resztki pestycydów używanych do uprawy bawełny. Jest ona bielona chlorem, a w wyniku tego procesu, powstawać mogą szkodliwe substancje – furany i dioksyny, które według WHO są odpowiedzialne za powstawanie nowotworów. Syntetyczny jedwab i plastikowe elementy sprawiają natomiast, że nasza skóra nie oddycha i zaburzona zostaje naturalna flora bakteryjna – jest to częsty powód infekcji intymnych czy podrażnień. Wysoka zawartość chemii powinna niepokoić, gdyż łatwo przedostaje się do naszego organizmu przez bardzo chłonną śluzówkę.

Biorąc na tapet tampony, warto wspomnieć o ryzyku wystąpienia choroby TSS, czyli zespole wstrząsu toksycznego. Mimo tego, że występuje on rzadko, jest niebezpieczny dla zdrowia, a 2% przypadków kończy się śmiercią.

Tych wszystkich nieprzyjemności możemy uniknąć korzystając z kubeczka menstruacyjnego. W przeciwieństwie do podpasek czy tamponów, jest on w pełni sterylny. Nie znajdziecie w nim chemikaliów, wybielaczy czy włókien. Prawie w 100% unikniecie także możliwości wystąpienia TSS (do 2019 roku wystąpił on jedynie u 5 osób). Co więcej, nie zaburza on naszej naturalnej flory i nie powoduje wysuszania błony śluzowej.

kubeczek menstruacyjny jak wygląda

Wygoda

Pojemność kubeczka to zazwyczaj 28-32ml. Oznacza to, że gdy raz go zaaplikujemy, mamy spokój przez znacznie dłuższy czas, niż w przypadku pozostałych środków higieny. W zależności od obfitości krwawienia, standardowy kubeczek menstruacyjny posłuży nam nawet do 12 godzin. To oznacza, że przez cały dzień w pracy, na zakupach czy spotkaniach z przyjaciółmi nie musimy przejmować się okresem. Jesteśmy wolni także od nieprzyjemnych zapachów i przeciekania, ze względu na świetną szczelność kubeczków. Występują one zazwyczaj w dwóch rozmiarach, co zapewnia idealne dopasowanie dla każdej z nas.

Muszę jednak na moment przerwać tę kubeczkową sielankę i poinformować Was o niewielkim minusie. Opróżnianie kubeczka wiąże się z koniecznością jego umycia, zatem zalecane jest znalezienie toalety, gdzie będziemy mieć bezpośredni dostęp do umywalki. Inaczej konieczne będzie skorzystanie np. z nawilżanych chusteczek. Wydaje mi się jednak, że w ciągu 12 godzin, zazwyczaj nie tak trudno będzie o odpowiednie miejsce. Warto wspomnieć o tym, że niektóre kobiety skarżą się na możliwość wylania zawartości, a tym samym ubrudzenia się płynami menstruacyjnymi w trakcie wyjmowania kubeczka. Mnie się to nie przydarzyło i uważam, że przy odrobinie starań i uwagi, naprawdę ciężko o taki wypadek.

Sama aplikacja kubeczka jest łatwa do przyswojenia, a pierwsze treningi możemy wykonać poza okresem. Warto pamiętać jednak o tym, że kubeczek może przeciekać, szczególnie na początku naszej przygody z nim. Po jego prawidłowym umiejscowieniu, jest kompletnie niewyczuwalny, a więc możemy zapomnieć o jakimkolwiek dyskomforcie i uczuciu noszenia pieluchy i wystających sznurkach. Idealnie sprawdzi się on także w trakcie aktywności fizycznych czy też w nocy!

W jaki kubeczek zainwestować?

Jeśli nie jesteście pewne, czy to wynalazek na pewno dla Was, możecie na początek zaopatrzyć się w tani kubeczek menstruacyjny, np. marki Facelle dostępnej w sklepach Rossmann. Jego regularna cena to 40zł i sprawdza się bardzo dobrze.

Inną ciekawą opcją jest skorzystanie z oferty firm, które za zakup jednego kubeczka, drugi przekazują potrzebującym osobom. W Kenii uboga rodzina zarabia około 1 dolara dziennie, a paczka tanich podpasek to koszt 1-1,5 dolara. Ciężko więc znaleźć w budżecie pieniądze na zakup środków higieny. Kupując kubeczek menstruacyjny dla siebie, możesz jednocześnie pomóc innym osobom menstruującym. O działalności wspierającej można przeczytać np. tutaj.

afryka pomoc kobietom

Korzyści z użytkowania z kubeczka menstruacyjnego jest naprawdę wiele. Gwarantuję, że po wypróbowaniu go, nie będziecie chciały wracać do innych środków higieny, a inwestycja bardzo szybko się zwróci. 😊 Ja jestem zachwycona tym produktem, a zarazem przerażona tym, że nieświadomie używałam wcześniej tak szkodliwych środków higieny osobistej. Warto uświadomić bliskie nam osoby o tym, z czym na co dzień mają do czynienia, a także z czym zmagać się musi nasza planeta.

Ten artykuł jest częścią serii #100 nawyków, która opisuje proste sposoby na bardziej ekologiczne życie. Listę wszystkich wpisów tego cyklu znajdziesz TUTAJ.

Dodaj komentarz