Wszyscy kochamy lato! Zwłaszcza, kiedy drugi tydzień pod rząd temperatury przekraczają 30 stopni, a my nie mamy klimatyzacji 😉 Jeśli przyjście do pracy sprawia wam radość (bo macie klimatyzowane biuro), a po pracy wypróbowaliście już wszystkie chwyty typu „wielkie nocne wietrzenie mieszkania” oraz „pójdę do galerii, żeby się ochłodzić”, to na pewno macie energię na wprowadzenie kolejnych dobrych nawyków w swoim życiu. Dzisiaj na tapecie – jak przeżyć lato w stylu eko.
Kostki lodu
Mimo, że rozpuszczają się w jakieś 10 sekund – wiadomo, są niezbędnym składnikiem każdego napoju. Do zrobienia kostek lodu można użyć kilku akcesoriów: plastikowych woreczków, plastikowych wytłoczek lub silikonowych wytłoczek. Niektórzy jeszcze mają takie wypasione lodówki, które same robią kostki lodu, ale powiedzmy, że nie należycie do tych szczęściarzy i musicie zrobić je sami. Z wszystkich rozwiązań, jakie znam, zdecydowanie najbardziej polecam takie:
Czyli: mrozimy dowolne owoce – truskawki, maliny, plasterki cytryny, granat, porzeczkę, co tylko wam przyjdzie do głowy 🙂 i używamy potem tych zamrożonych owoców, jako kostek lodu. Rozwiązanie nie dość, że jest super ekologiczne, to jeszcze pozwala dodać orzeźwiający, owocowy smaczek do wody lub innego napoju 🙂
Nie muszę chyba pisać rzeczy oczywistej, czyli że nie polecam używania jednorazowych woreczków do lodu, które nie dość, że są „be” dla środowiska (chyba włącza mi się syndrom mamy malucha, ha ha), to jeszcze niewygodne w użyciu – jeśli chcemy wyciągnąć z tego kostkę mając pewność, że w naszej szklance nie ląduje też kawałek folii.
Plastikowych i silikonowych foremek, jako przedmiotów wielokrotnego użytku, ze spokojnym sumieniem używajmy do woli 🙂
Rurki do napojów
To jest temat już tak obtrąbiony w mediach, że nie ma się co rozpisywać. Wszyscy wiemy, że plastikowe rurki są złe, trafiają do oceanów, a potem dławią się nimi żółwie. Dlatego powstało teraz milion alternatyw – wielorazowe rurki z różnych tworzyw – rurki z makaronu, rurki ze słomy, bambusa, pszenicy i wszelkiego typu biodegradowalnych materiałów. Wszystkie te rozwiązania, poza ostatnim (o tym, że „biodegradowalne” nie znaczy „dobre” możecie przeczytać tutaj), są w miarę ok… Ja chciałabym tylko napisać w tym temacie dwie rzeczy.
Po pierwsze – po co w ogóle używać rurki? Żeby wyglądać elegancko, kiedy pijemy lemoniadę, żeby nam cytryna nie wpadła do buzi, czy o co chodzi? Dajmy sobie spokój ze wszelkimi słomkami! Po drugie – w wielu miejscach dostajecie rurkę do napoju w domyśle. Oznacza to, że trzeba się popisać niezłą przytomnością umysłu i refleksem, żeby przy zamawianiu nie zapomnieć poinformować obsługi, że nie chcemy słomki do naszego napoju. Jeśli raz wam się zapomniało, to nie poddawajcie się i próbujcie do skutku, w końcu ten nawyk wchodzi w krew 😉
Lody
Najzdrowsze i najlepsze lody można zrobić samodzielnie 🙂 I zajmuje to mniej czasu niż wycieczka do sklepu/lodziarni. Przepisów na wszelkie rodzaje lodów znajdziecie w internecie bez liku, ale chciałam wam podrzucić jeden – banalnie prosty, wegański, bez dodatku cukru i pyszny – o ile ktoś lubi chałwę. Oto przepis:
Lekko przejrzałe banany poobierać, pokroić w kawałki i zamrozić. Odczekać kilka godzin. Zamrożone kawałki bananów wrzucić do blendera i na każde 2-3 banany dodać 1 łyżkę tahini (pasta z nasion sezamu). Zblendować. Tadaaaaam – lody gotowe! Żeby zneutralizować gorzki posmak tahini można dorzucić 2-3 sparzone wrzątkiem daktyle bez pestek, ale bez tego lody też dają radę.
Tego lata wypróbowałam już sporo lodowych kombinacji smakowych i najfajniejsze jest to, że lody można zrobić z tego, co ma się akurat w domu. Jogurt naturalny zmiksowany z truskawkami, jagodami, borówkami, bananami… każdy będzie pyszny. Jedyny problem, z jakim się zetknęłam to zbyt niska temperatura mrożenia w domowej zamrażarce. Jeśli lody zostawimy w niej na dłużej, to robią się tak twarde, że nawet najlepsza łyżka do lodów, wymoczona we wrzątku nie jest w stanie ich ruszyć. Rozwiązań jest kilka:
- Podczas procesu zamrażania mieszać lody co około godzinę łyżką, tak, aby do środka dostało się trochę powietrza.
- Zakupić foremki do lodów na patyku.
- Wyciągnąć lody z zamrażarki jakieś 20 minut przed planowanym spożyciem, żeby się trochę roztopiły.
- Zjeść lody zanim zdążą się skuć na kamień 😀
Także dajcie sobie spokój z Algidą, po co płacić za cukier + konserwanty i produkować śmieci, skoro można samemu w 5 minut zrobić w domu pyszny, zdrowy i zero-waste’owy deser. Aha, jak już idziecie do lodziarni, to błagam, bierzcie lody w wafelku i bez tej plastikowej szpachelki 😉
Schładzanie ciała i przestrzeni
Kiedy dochodzimy do momentu, że jest tak gorąco, że dłużej już nie wytrzymamy, to w głowie kiełkuje nam myśl: „kupię klimatyzator”. Alternatywnie: „stanę w otwartej lodówce i będę tak stać”. Oba rozwiązania, jak się domyślacie, są mało ekologiczne. Nie chcę nikogo namawiać do rezygnacji z klimatyzacji, sama korzystam, jak mam gdzie 🙂 Ale chciałam wam podrzucić kilka pomysłów na ochłodzenie siebie i mieszkania, które stosuję z powodzeniem tego lata i dają radę:
- Zasłaniać roletami lub zasłonami okna w okresach największego słońca. Co prawda niezbyt przyjemnie siedzi się w ciemni, ale to naprawdę obniża temperaturę w mieszkaniu o kilka dobrych stopni.
- Zainwestować w atomizer, napełnić go zimną wodą i pryskać się po całym ciele. Rewelacja 🙂
- Zamoczyć ręcznik w zimnej wodzie i przykładać go do dowolnej części ciała. Można się położyć też na ręczniku albo pod nim.
- Nalać do miski zimnej wody i włożyć do niej nogi.
- W momentach zupełnego kryzysu albo kiedy nie chce mi się stosować powyższych sposobów (np. w nocy), włączamy sobie przenośny wiatraczek i też pomaga. A wiatrak + atomizer z wodą to już prawie jak SPA 🙂
Opalaj się bezpiecznie dla siebie i środowiska
Nieodzowną częścią lata są kąpiele słoneczne. Jeśli stosujecie preparaty do opalania, to warto znać ich wpływ zarówno na zdrowie, jak i środowisko. Filtry chemiczne (czyli te najczęściej spotykane) są szkodliwe. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.
***
Na koniec trochę poważniej – fale upałów i suszy, które mamy w Polsce i Europie, to nie jest przypadek. Ocieplenie klimatu to fakt naukowy i powinniśmy robić wszystko, żeby te zmiany zatrzymać. Pamiętajcie o tym, żeby wspierać ludzi i organizacje walczące z globalnym ociepleniem. Peace.
Ten artykuł jest częścią serii #100 nawyków, która opisuje proste sposoby na bardziej ekologiczne życie. Listę wszystkich wpisów tego cyklu znajdziesz TUTAJ.