Biogazownie w Polsce – rozmowa z dr hab. inż. Wojciechem Czekałą

Być może słyszeliście o czymś takim, jak biogazownie.

Ja na przykład dowiedziałam się o ich istnieniu przy okazji wrocławskiego maratonu. Biodegradowalne kubeczki, w których serwowano biegaczom kranówkę, miały być zbierane przez wolontariuszy i przekazane do utylizacji w biogazowni właśnie. Szybko wygooglałam temat, ale nie znalazłam zbyt dokładnych i wiarygodnych informacji. Udało mi się za to znaleźć człowieka, który o biogazowniach wie sporo i przeprowadzić z nim wywiad. Zapraszam do lektury 🙂

Co to jest biogazownia? 

Dr hab. inż. Wojciech Czekała: Biogazownia to instalacja służąca do produkcji biogazu, czyli mieszanki gazów, w skład której wchodzi m.in. metan będący gazem palnym. Zasadniczo wyróżnia się biogazownie rolnicze, biogazownie na oczyszczalniach ścieków i systemy na składowiskach odpadów do odgazowywania.

Biogaz można produkować z wielu rodzajów biomasy oraz odpadów. Warto jednak pamiętać, że wykorzystując odpady znacząco poprawia się opłacalność inwestycji.

Jakie odpady mogą zatem trafić do biogazowni?

W biogazowni może być przetwarzana szeroka gama odpadów. Ważne jest aby charakteryzowały się one wysoką zawartością materii organicznej i podatnością na rozkład w warunkach beztlenowych. Mogą tam trafiać m.in. odpady typu food waste, gnojowica, obornik, wywary, wysłodki buraczane i wiele innych.

Jak działa biogazownia?

Surowce do produkcji biogazu są rozdrabniane, homogenizowane a następnie trafiają do komory fermentacyjnej. Tam zachodzi proces rozkładu materii organicznej, w wyniku którego powstaje biogaz. Biogaz może być podczyszczony i użyty np. w transporcie, bądź zamieniony w energię elektryczną oraz ciepło.

Czy biogazownie są przyjazne środowisku?

Oczywiście, że tak. Poza aspektem produkcji energii, w biogazowniach można zagospodarować wiele odpadów. Należy podkreślić, że sam proces fermentacji metanowej zachodzi w warunkach beztlenowych, w związku z czym komory fermentacyjne muszą być szczelne. Wyklucza to wydostawanie się zapachów z komór fermentacyjnych.

Jakie są obecnie największe problemy/ograniczenia w działaniu biogazowni?

Wśród problemów wymienić należy wysokie koszty inwestycyjne. Dużym problemem jest również występująca czasami niechęć społeczeństwa do budowy nowych instalacji. Dlatego też ludzi należy uświadamiać, że biogazownia ma pomagać, a nie szkodzić. Nie bez znaczenia jest również posiadanie wykwalifikowanej kadry odpowiadającej za prawidłowe prowadzenie nadzoru nad instalacjami. Mając na uwadze fakt, że fermentacja metanowa zachodzi przy udziale mikroorganizmów, koniecznym jest aby wszelkie działania prowadzić rozważnie.

Jaką przewiduje Pan przyszłość biogazownictwa w Polsce?

Obecnie w Polsce funkcjonuje około 100 biogazowni rolniczych. Ich rynek rozwija się systematycznie, jednak stosunkowo powoli. Wynika to m.in. z faktu licznych zmian regulacji prawnych. Moim zdaniem jednak w najbliższym czasie powinniśmy się spodziewać coraz większego zainteresowania biogazowniami rolniczymi.

***

Dr hab. inż. Wojciech Czekała jest pracownikiem badawczo-dydaktycznym zatrudnionym w Instytucie Inżynierii Biosystemów na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Badania naukowe Wojciecha Czekały realizowane są przede wszystkim w tematach gospodarki odpadami, produkcji biopaliw oraz szeroko rozumianej ochrony i kształtowania środowiska.

Zachęcam serdecznie do polubienia i aktywności na fanpage Pana Wojciecha na Facebooku.

Dodaj komentarz